Mamy tu zatem do czynienia z pracą zbiorową Skoro o dobrych pianistach zwykło mówić się, że pięknie grają białe przestrzenie między nutami, to w tym przypadku należałoby stwierdzić, iż czas pięknie zagrał przestrzenie między kroplami deszczu. Tylko czekać, aż piorun zapisze się tu gdzieś jakąś natchnioną kaligrafią. Pozdrawiam serdecznie, w oczarowaniu, M.
dziękuję ślicznie za czarujący komentarz! w ramach modyfikacji kolejnych tego typu odsłon pomyślę, może nie nad zaproszeniem piorunów do kolaboracji ale nad jakimś wzorzystym urozmaiceniem Również pozdrawiam serdecznie!
Całe szczęście, że ekipa hydrosferyczna nie domaga się praw autorskich. A kwestia zachowania odpowiednich proporcji między intencjonalnością działań Podmiotu twórczego, a oddźwiękiem Żywiołu (który zresztą pretenduje do miana zarówno drugiego podmiotu, jak i przedmiotu działań wydaje się tematem-rzeką, żeby nie powiedzieć: tematem-deszczem...
zgadzam się. Jako, że jest to technika stosunkowo niedawno wymyślona, moja intencjonalność jak na razie polega na doborze barw, deszczu i manipulowaniu kątem nachylenia kartki podczas gdy niebiańskie łzy robią swoje...w najbliższej deszczowo-przychylnej przyszłości szala intencjonalności przechyli się na pewno, sama ciekawa jestem w którą stronę aż miło czytać tak zacne zestawienia słowne, danke schön